To ma sens czy nie czujesz tego?

Zanim zamkniesz stronę, kliknij uczciwie.

Zostawisz maila?

Poinformujemy o nowych wyprawach.

Co nie gra?

Wybierz najbliższy powód.

Zostawisz maila?

Poinformujemy o nowych wyprawach. Może któraś będzie bardziej w twoim stylu.

Dzięki

Kontynuuj oglądanie strony.

Przejdź do treści

2026-06-20 dolina baryczy - WyprawyNaKolach

Pomiń menu
Title
Pomiń menu
Dolina Baryczy
Między wodą, groblami i ptakami.

👉 Jednodniowa wyprawa rowerowa z dojazdem busem

Dolina Baryczy to dziesiątki stawów, długie groble i jedna z najspokojniejszych tras rowerowych w Polsce.
Nie jedziemy tu bić rekordów. Jedziemy nacieszyć się jazdą między wodą, groblami i ptakami.



Dla kogo jest ta wyprawa?
Dla osób, które lubią spokojną jazdę i nie mają potrzeby ścigania się z licznikiem kilometrów.
Dla tych, którzy wolą ścieżki rowerowe, widoki i kontakt z przyrodą niż ruchliwe drogi i miejski hałas.
Dla ludzi, którzy chcą spędzić aktywnie sobotę, ale bez presji tempa i jazdy w zwartej grupie.
Jeżeli szukasz wyścigu, sportowej rywalizacji albo treningu kolarskiego, ta wyprawa prawdopodobnie nie jest dla Ciebie.
Po co jedziemy?
Dolina Baryczy nie bez powodu uchodzi za jeden z najciekawszych regionów rowerowych w Polsce.
Przez większość dnia będziemy poruszać się między stawami, groblami i terenami przyrodniczymi, z dala od dużego ruchu samochodowego.
To trasa, na której najważniejsze nie są zabytki ani sportowe wyzwania, lecz sama przyjemność jazdy i krajobraz, który zmienia się niemal za każdym zakrętem.

Jak wygląda trasa?


Trasa ma około 48 kilometrów i prowadzi przez serce Doliny Baryczy.
Startujemy w okolicach Żmigrodu, a kończymy w rejonie Milicza. Po drodze czekają na nas groble, stawy, ścieżki rowerowe i tereny przyrodnicze, z których słynie ten region.
To trasa o niewielkim stopniu trudności. Największym wyzwaniem będzie raczej oderwanie wzroku od widoków niż walka z podjazdami.

Jak wygląda dzień?
Spotykamy się rano w Poznaniu i ruszamy busem do Żmigrodu, gdzie rozpoczniemy wyprawę od krótkiego spaceru po ruinach pałacu Hatzfeldów i otaczającym go parku.

Następnie wyruszamy na trasę prowadzącą przez serce Doliny Baryczy. Przez większość dnia towarzyszyć nam będą stawy, groble i tereny przyrodnicze, z których słynie ten region.

Po drodze miniemy między innymi rozległe stawy kompleksu Radziądz oraz tereny Stawów Milickich, należące do największego kompleksu stawów rybnych w Europie.

Nie ścigamy się i nie walczymy z czasem. Będzie czas na zdjęcia, odpoczynek, kawę i zwykłe cieszenie się trasą.

Po dotarciu do mety pakujemy rowery na przyczepkę i wracamy do Poznania.


Ramy czasowe
🕗 Zbiórka uczestników: 8:00  Galeria Pestka, al. Solidarności (sobota 20.06)
🚴 Przejazd rowerowy: około 48 km
🕙 Orientacyjnie 10:00-17:00
🏁 Powrót do Poznania: około 19:00

Podane godziny mają charakter orientacyjny i mogą ulec niewielkim zmianom w zależności od tempa przejazdu oraz warunków na trasie.

Koszt udziału
Udział w wyprawie: 180 zł
W cenie:
🚌 transport z Poznania i z powrotem
🚴 przewóz roweru
🗺️ przygotowana trasa i organizacja wyprawy
☕ postoje kawowe
🛡️ ubezpieczenie NNW
We własnym zakresie:
🥪 prowiant na trasę
☕ lody, kawa i inne przyjemności po drodze

Co zabieramy?
🚴 Sprawny rower przygotowany do przejazdu około 50 km
🪖 Kask rowerowy (zalecany)
👕 Ubranie dostosowane do pogody oraz wygodne obuwie
🧢 Czapkę z daszkiem lub inne nakrycie głowy chroniące przed słońcem
🕶️ Okulary przeciwsłoneczne
📱 Naładowany telefon komórkowy
🔋 Powerbank (bardzo zalecany)
🥪 Wodę oraz prowiant na cały dzień
💊 Indywidualnie przyjmowane leki
😊 Dobry humor i odrobinę cierpliwości do pogody, bo z nią nigdy nic nie wiadomo.

Co otrzymujesz
👉 przygotowaną i sprawdzoną trasę
👉 mapę trasy w wersji papierowej
👉 link do trasy w Google Maps

Słodki kącik
Na trasie jest kawa z termosu, a do niej mały zwyczaj: każdy uczestnik zabiera niewielki kawałek ciasta do podzielenia z pozostałymi. Nie duży, symboliczny, tak żeby po podziale powstało kilka małych, różnych kawałków. Z prostego postoju robi się wtedy mały rowerowy stół. I, umówmy się, osiem różnych ciast brzmi lepiej niż jedno 😼

Jak jedziemy
Cenimy sobie wyśmienite towarzystwo i radosną atmosferę — ale bez przymusu i bez grania pod tempo grupy.
Nie jedziemy dla kilometrów. Te można kręcić wokół Poznania.
Jedziemy po klimat - żeby go poczuć i miejsca - żeby go zobaczyć.
Każda wyprawa jest trochę inna. I o to właśnie chodzi.

Informacje małym druczkiem:
  • zapisy: formularz na www (link zapisz się)
  • kliknięcie „wezmę udział” nie oznacza rezerwacji miejsca
  • wpłata zaliczki jest równoznaczna z zapoznaniem się i akceptacją regulaminu wyjazdu zamieszczonego na www.wyprawynakolach.pl
  • należy pamiętać o włączonym roamingu
  • nie odpowiadamy za ewentualne zmiany cen wstępów, biletów
  • mapka i materiały pomocnicze będą tutaj
🧐 Dla ciekawskich (a trochę leniwych)
Kompleks pałacowo-parkowy w Żmigrodzie
Naszą wyprawę zaczynamy w miejscu, które wygląda trochę tak, jakby historia postanowiła zostawić po sobie bardzo efektowną wizytówkę.
Ruiny pałacu w Żmigrodzie są pozostałością po jednej z najważniejszych rezydencji arystokratycznych na Dolnym Śląsku. Przez stulecia majątek należał do rodu Hatzfeldów, jednej z najbogatszych i najbardziej wpływowych rodzin tej części Europy. To właśnie oni stworzyli rozległe założenie pałacowo-parkowe, które miało podkreślać ich pozycję i znaczenie.
Pierwszy zamek istniał tutaj już w średniowieczu. Przez kolejne wieki był przebudowywany, rozbudowywany i dostosowywany do zmieniających się czasów. Ostatecznie w XVIII i XIX wieku powstała monumentalna rezydencja, która należała do największych pałaców na Śląsku.
Dziś trudno w to uwierzyć, spacerując między murami, ale pałac posiadał reprezentacyjne sale, apartamenty, bibliotekę, rozległe zaplecze gospodarcze oraz otaczający go park krajobrazowy. Było to miejsce, w którym podejmowano ważnych gości, organizowano spotkania i prowadzono życie typowe dla europejskiej arystokracji tamtych czasów.
Historia obeszła się jednak z pałacem brutalnie. Pod koniec II wojny światowej budowla została poważnie uszkodzona. Po wojnie nie podjęto skutecznej odbudowy i z czasem dawna rezydencja zaczęła zamieniać się w malowniczą ruinę.
Paradoksalnie właśnie dzięki temu dziś robi tak duże wrażenie. Zamiast kolejnego odnowionego pałacu oglądamy autentyczne pozostałości ogromnej rezydencji, której skala jest widoczna nawet po kilkudziesięciu latach od zniszczenia.
Warto również zwrócić uwagę na otaczający pałac park. Stare drzewa, aleje spacerowe i pozostałości dawnych założeń krajobrazowych pozwalają wyobrazić sobie, jak wyglądało to miejsce w czasach swojej największej świetności.
To właśnie stąd rozpoczniemy naszą podróż przez Dolinę Baryczy. Od ruin dawnej arystokratycznej rezydencji do jednego z najcenniejszych przyrodniczo obszarów Europy. Trudno o lepszy początek rowerowej wyprawy.

Stawy Radziądz
Jeżeli Dolina Baryczy ma swoje serce, to znajduje się właśnie tutaj.
Kompleks Radziądz należy do największych i najcenniejszych zespołów stawów w całej Dolinie Baryczy. Patrząc na mapę łatwo odnieść wrażenie, że są to naturalne jeziora. W rzeczywistości większość z nich została stworzona przez człowieka setki lat temu.
Pierwsze stawy powstawały już w średniowieczu. Wykorzystano naturalne warunki doliny oraz rozbudowany system grobli, kanałów i śluz. Dzięki temu możliwa stała się hodowla ryb na ogromną skalę.
Najbardziej znanym mieszkańcem tych wód jest oczywiście karp milicki. To właśnie tutaj od wieków rozwijano metody jego hodowli, a region stał się jednym z najważniejszych ośrodków rybackich w Europie.
Dziś stawy pełnią jednak znacznie więcej funkcji niż tylko produkcję ryb. Są jednym z najważniejszych obszarów przyrodniczych w Polsce. Gniazdują tu i zatrzymują się podczas migracji setki gatunków ptaków. Dla wielu ornitologów Dolina Baryczy jest miejscem niemal legendarnym.
Dla rowerzystów najważniejsze jest jednak coś innego. Szerokie panoramy, długie groble i widoki, które trudno znaleźć w innych częściach Polski. To właśnie tutaj najlepiej widać, dlaczego Dolina Baryczy uchodzi za jeden z najciekawszych regionów rowerowych w kraju.
Przejeżdżając przez Radziądz warto czasem zwolnić. To jedno z tych miejsc, które najłatwiej docenić nie na zdjęciu, ale stojąc przez chwilę w ciszy między wodą a niebem.


Stawy Milickie i sekret karpia
Stawy Milickie są jednym z największych kompleksów stawów rybnych w Europie. To właśnie one sprawiły, że Dolina Baryczy wygląda dziś tak, a nie inaczej.
Choć większość odwiedzających zwraca uwagę przede wszystkim na wodę, ptaki i rozległe krajobrazy, prawdziwym bohaterem tego miejsca od wieków pozostaje karp.
Pierwsze stawy zakładano tutaj już w średniowieczu. Przez kolejne stulecia budowano groble, kanały i zbiorniki, tworząc ogromny system wodny służący hodowli ryb.
Efekt tych działań można oglądać do dziś. To właśnie dzięki stawom powstał krajobraz, który przyciąga rowerzystów, fotografów i miłośników przyrody z całej Polski.
Można więc powiedzieć, że podczas tej wyprawy jedziemy przez miejsce stworzone przez człowieka dla karpia, które z czasem stało się jednym z najcenniejszych przyrodniczo obszarów Europy.

Wróć do spisu treści